– Stanęliśmy dziś wokół kapłana, który kończy swoją posługę duszpasterską w parafii. Przeżył 52 lata jako prezbiter, z tego aż 35 lat posługiwał w misji proboszczowskiej na wrocławskich Stabłowicach – mówił w homilii ks. Aleksander Radecki.
Msza św. sprawowana z racji pożegnania ks. Wincentego Tokarza 21 czerwca w kościele św. Andrzeja zgromadziła tłumy wiernych, a słowa podziękowań kierowanych przez przedstawicieli grup parafialnych trwały ponad godzinę i wywołały wiele wzruszeń. Przy ołtarzu stanęli m.in: przechodzący na emeryturę budowniczy świątyni ks. Wincenty, jego brat ks. Wojciech Tokarz, wikariusze parafii, a także ks. Przemysław Vogt i ks. Andrzej Pańczak. W homilii ks. Radecki przypomniał zawołanie, które 52 lata wcześniej ks. Wincenty umieścił na prymicyjnym obrazku: „Pan jest moim pasterzem i nie brak niczego” i pytał jubilata o plany i marzenia, jakie miał, stojąc przy prymicyjnym ołtarzu. Podkreślił, że materialnym pomnikiem wiary, ofiarnej służby i pracy jest wybudowany przez niego kościół św. Andrzeja. – Jest to także dowód twojej współpracy z parafianami – mówił ks. Radecki. – Ileż mogłaby powiedzieć o waszym zaangażowaniu każda cegła, szyba, obraz, schodek, a nawet świeca czy kwiat?
Na zakończenie Eucharystii odsłonięto i poświęcono pamiątkową tablicę, z inskrypcją informującą o budowniczym kościoła, ks. Wincentym Tokarzu i jego fotografią. Tablica była dla odchodzącego proboszcza prezentem i niespodzianką, którą do końca udało się zachować w tajemnicy.
9 kwietnia o godz. 10 siostry boromeuszki z fundacji Evangelium Vitae przy ul. Rydygiera usłyszały dzwonek informujący, że w Oknie Życia znajduje się dziecko.
Znalazły w nim zadbanego chłopczyka. – Nie wiemy dokładnie, ile ma lat, wygląda na 2-latka. Chłopczyk jest kulturalny, elokwentny, rozgadany, bardzo grzeczny. Dziękuje za wszystko, nie boi się. Po prostu bardzo fajny dzieciak. Jest to nasze 23 dziecko znalezione w Oknie – mówi s. Ewa Jędrzejak, boromeuszka z fundacji Evangelium Vitae, która prowadzi Okno Życia.
Zabieg laserowego usuwania żylaków w Centrum Medycznym Plus Med
Czujesz ciężkość nóg, na łydce pojawiły się pajączki albo zaczynasz podejrzewać niewydolność żylną? Zastanawiasz się, czy pomoże flebolog, angiolog, czy może chirurg naczyniowy? Spokojnie – zaraz wszystko wyjaśnimy! Sprawdź, czym zajmuje się każdy z tych lekarzy od żył i jak dobrać odpowiedniego specjalistę do swojego schorzenia – od diagnostyki po leczenie układu naczyniowego.
Flebologia to zwyczajowe określenie dziedziny medycyny zajmującej się chorobami żył – szczególnie kończyn dolnych. Choć brzmi jak oficjalna specjalizacja, w rzeczywistości nie istnieje jako osobna ścieżka kształcenia. Flebologiem najczęściej określany jest chirurg naczyniowy, angiolog albo chirurg ogólny, który specjalizuje się w diagnozowaniu i leczeniu schorzeń układu żylnego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.